fbpx
Close

POKOCHANIE SWOJEGO ŻYCIA ZACZYNA SIĘ
OD ZAAKCEPTOWANIA SIEBIE I INNYCH

Wiesz skąd te wszystkie pytania?

Bo też się kiedyś tak czułam i byłam pewna, że coś jest z moim życiem nie tak. Czułam się tak do momentu aż zrozumiałam, że nikt mi nie pomoże dopóki sama się nie zatrzymam i nie zadam sobie pytania:


Co jest prawdziwym powodem tego, że ja tego wszystkiego doświadczam?
Dlaczego to właśnie ja cierpię?

Po długich poszukiwaniach, okupionych często powtarzaniem w kółko tych samych nawykowych zachowań w końcu znalazłam odpowiedź, która teraz może pomóc tobie i odmienić twoje życie na zawsze.

Jeśli chcesz:

To przeczytaj to co napisałam do samego końca.

Zacznijmy od początku:

Kiedy się urodziłaś byłaś niewinnym kochanym bobaskiem. Ta sielanka  nie trwała jednak długo. Obserwując i ucząc się zachowań Twoich najbliższych opiekunów oraz ich reakcji zaczęłaś dość szybko postrzegać świat przez pryzmat twojego otoczenia a nie Twój własny. To co rodzice mówili do Ciebie i w jaki sposób się zachowywali zapisywało się w Twojej podświadomości. Tak naprawdę to nie ważne co mówili, ważne jest jak Ty się z tym czułaś i czy to  co czułaś mogłaś swobodnie wyrażać zarówno poprzez okazywanie swoich emocji jak również werbalnie – rozmawiając z najbliższymi.


Czy mogłaś swobodnie mówić o tym co czujesz, bez lęku przed oceną, karą lub odrzuceniem?

Podejrzewam, że nie.

Jeżeli twoi rodzice nie radzili sobie zarówno ze swoimi własnymi jak i Twoimi emocjami, jeśli tata krzyczał a mam płakała, lub jedno z nich się obrażało i nie odzywało przez dłuższy czas to zapisał się w tobie właśnie taki sposób rozwiązywania konfliktów i najprawdopodobniej powielasz go w swoim obecnym życiu.

Jeśli Twoi rodzice nie okazywali sobie miłości i nie szanowali się nawzajem, jak również nie umieli okazać miłości Tobie, to najprawdopodobniej tego samego doświadczasz teraz w swoim życiu. Braku miłości, braku szacunku, braku szczęścia …

Jeśli Twoja mama swoje życie zadedykowała rodzinie poświęcając się dla niej bezgranicznie, nie zastanawiając się nawet czego sama potrzebuje to najprawdopodobniej robisz dokładnie to samo lub przeciwnie, jesteś wolnościowcem i nikt nie będzie Ci mówić co masz robić.

Jeśli….

Tak mogłabym pisać godzinami, myślę, że już wiesz co mam na myśli.

Podejrzewam, że pewne podobieństwa między Twoimi zachowaniami a zachowaniami mamy lub taty, już sama dawno temu odkryłaś tyle, że jak dotąd prawdopodobnie niewiele się zmieniło na lepsze.

Pewne rzeczy masz uświadomione, tyle, że co najmniej drugie tyle znajduje się w Twojej podświadomości, do której na poziomie świadomym nie masz dostępu.

W podświadomości zapisane są wszystkie Twoje przekonania na temat Ciebie i otaczającego Cię świata. To jak wygląda Twoje obecne życie jest wynikiem Twoich przekonań, niezależnie od tego czy w to wierzysz czy nie.

Jeśli nie wiesz co masz w swojej podświadomości to przyjrzyj się swojej relacji partnerskiej (obecnej lub dawnej). Twój partner lub inna bliska Ci osoba jak w lustrze pokazuje Ci wszystkie braki, lęki, rany i blokady.

Kiedy spotykasz mężczyznę i wchodzisz z nim w relację partnerską, tak naprawdę spotykasz Siebie. Wszystko to co denerwuje cię w Twoim partnerze jest częścią Ciebie która woła o miłość. Dzięki niemu możesz zobaczyć co masz do ukochania w Sobie samej.

Tobie wydaje się, że to Ty podejmujesz decyzje lub że to Ty się denerwujesz lub smucisz, ale tak naprawdę wszystko to płynie od Twojego zranionego wewnętrznego dziecka.

Z pewnością nie raz  miałaś taką sytuację, że coś sobie postanowiłaś lub coś zaplanowałaś  i działałaś według swoich postanowień, a w efekcie otrzymywałaś całkiem inny rezultat niż oczekiwałaś.

Dlaczego?

Ponieważ to właśnie Twoje wewnętrzne dziecko stoi za  Twoimi uczuciami, chęciami i potrzebami i to właśnie nim w pierwszej kolejności trzeba się zająć, aby Twoje życie zaczęło być spełnieniem Twoich marzeń.

Widzisz, często w swojej praktyce transformacyjnej z innymi kobietami słyszałam stwierdzenia, typu: “moje dzieciństwo było normalne, nic nieprawidłowego czy niewłaściwego się nie wydarzyło, niczego takiego nie pamiętam …” – jednak zawsze okazuje się, że to właśnie w okresie naszego dzieciństwa “nauczyliśmy” się takiego a nie innego wzorca, który teraz nam przeszkadza. Jeśli twierdzisz, że dorastałaś we wspaniałej kochającej Cię rodzinie to gratuluję należysz do kilku procent szczęśliwej populacji – ale jeśli tak faktycznie by było to nie czytałabyś teraz tych słów …

Osoby, które miały naprawdę szczęśliwe dzieciństwo, w dorosłym życiu doświadczają tego samego. Czują się szczęśliwe, kochane, szanowane, wierzą w siebie, mają dobre samopoczucie i radość życia oraz spełniają swoje marzenia.

Często jednak jest tak, że z czasów naszego dzieciństwa niewiele pamiętamy, albo pamiętamy tylko dobre chwile, a te bolesne skutecznie wyparłyśmy, aby już więcej nie cierpieć. 

Tyle, że od trudnych, niewyrażonych emocji nie można uciec. Można udawać, że wszystko jest w porządku, ładnie się uśmiechać i wmawiać sobie, że ma się dobre życie. Można, … do czasu aż…wszystko zacznie się sypać albo zaczniemy chorować i wtedy, albo się przebudzimy, zatrzymamy i w końcu zajmiemy się sobą, albo będziemy obwiniać cały świat za nasze nieszczęście.

Jeśli to teraz czytasz, to wierzę, że chcesz poprawić swoje życie na lepsze.

Bez względu na to jak bardzo kochamy życie, dopóki nasze dzieciństwo nie zostanie uzdrowione nasza ścieżka realizacji siebie będzie stale utkana wzorcami wynikającymi z nierozwiązanych trudnych przeżyć przeszłości i ukrytego programowania.

Uzdrów swoją przeszłość i naucz się umiejętności radzenia sobie z emocjami, aby stworzyć sobie zdrową i harmonijną teraźniejszość.

Jeśli chcesz mieć szczęśliwe życie to potrzebujesz wyrazić dawne emocje oraz ukochać w sobie małą dziewczynkę, która siedzi w Tobie i wciąż woła o miłość i akceptację.

Może teraz sobie pomyślałaś “o czym ona pisze?, jaką małą dziewczynkę? Co było to było, ja już jestem dawno dorosła, i nie mam zamiaru rozpamiętywać swojego dzieciństwa”.

Nie musisz, jeśli masz to szczęście, że jesteś w relacji partnerskiej to Twój partner jest dla Ciebie ogromnym darem.

Dzięki niemu możesz uzdrowić całą przeszłość i w końcu poczuć się wolna i niezależna. Nie mówię tu o feministkach, mówię tu o tym, że dzięki niemu możesz zobaczyć jakie masz braki, czego nie dostałaś w dzieciństwie a teraz nieświadomie oczekujesz, że partner Ci to uzupełni.

Kiedy się zakochujemy wydaje się nam, że w końcu będziemy szczęśliwe. Tyle, że nasze szczęście często jest oparte na naszych życzeniach i oczekiwaniach w stosunku do partnera. To on ma nas przytulać kiedy tego potrzebujemy, mówić, że nas kocha, spędzać z nami czas, akceptować nas i szanować, być życzliwy… lista jest długa.

Tyle, że wiesz co?

On, niewiele ma Ci do zaoferowania bo sam ma w sobie poranionego chłopca.

I tak po jakimś czasie romantyczna miłość zamienia się w pole walki, wzajemnych oskarżeń i obwiniań.

Praktycznie każdy związek można uzdrowić i udoskonalić, prawie każde partnerstwo może być wspaniałe, tyle, że musisz zacząć od uporządkowania samej siebie.

Kiedy to zrobisz będziesz gotowa na stworzenie relacji partnerskiej opartej na miłości, bez lęku i przymusu.

Kiedy uzdrowisz zranienia wewnętrznego dziecka oraz prawdziwie je pokochasz wtedy miłość będzie emanowała z Ciebie. Nie będziesz goniła za miłością i nie będziesz bała się samotności. Jeśli jesteś wewnętrznie napełniona miłością wtedy czujesz się dobrze sama ze sobą. I to jest moment kiedy jesteś w relacji bo kochasz, bo chcesz. Nie oczekujesz, że on się zmieni, po prostu akceptujesz go takim jaki on jest lub odchodzisz i spotykasz nowego mężczyznę w którego oczach będziesz widzieć miłość do samej siebie.

 

Nazywam się Anabelle Sanchez i kobiecym coachem.

Jako bardzo wrażliwa dziewczynka urodziłam się w dysfunkcyjnej rodzinie, gdzie zaznałam bardzo wielu zranień, poczucia niekochania i odrzucenia.

Było tego tak dużo, że chciałam zniknąć.

Kiedy dorosłam postanowiłam stworzyć prawdziwie kochającą się rodzinę i już nigdy więcej nie cierpieć.

Czy mi się to udało?

Absolutnie nie, nie mogło się udać, ponieważ wszystkie zranienia nosimy w sobie i nawet jeśli je bardzo wypieramy i nie chcemy do nich zaglądać to prędzej czy później dadzą o sobie znać. Będziemy na nowo cierpieć – w pracy, w relacjach lub w chorobach.

Przez pierwsze 10 lat dorosłego życia żyłam w błogiej nieświadomości. Mieszkałam w Warszawie, prowadziłam dużą firmę, wyszłam za mąż i urodziłam dzieci. Chodziłam na bankiety i jeździłam na zagraniczne wakacje. Jednym słowem super życie, tyle, że cały czas czułam pustkę i bezsens.

Powoli moja układanka szczęśliwego życia zaczęła się sypać. Nie mogło być inaczej, ponieważ całą swoją przeszłość przysypałam złotym pyłem i na takim fundamencie budowałam „raj”.

Przez jakiś czas to się nawet jakoś trzyma “kupy”, u jednych dłużej u innych krócej, ale prędzej czy później zacznie się sypać.

U mnie posypało się małżeństwo.

Po rozwodzie poszłam za głosem serca i zamieszkałam w naturze, na wsi w górach izerskich. Po jakimś czasie poznałam swojego drugiego męża i zaczęłam kontynuować „szczęśliwe życie”. Ach, ta błoga nieświadomość.

Powoli mój nowy mąż zaczął odzwierciedlać mi dramaty z mojego dzieciństwa. Przebudziłam się z błogiej nieświadomości.

Kolejne tzw. nieudane małżeństwo doprowadziło mnie do punktu, w którym postanowiłam szukać pomocy.

Poszłam na terapię. Powiem szczerze, że klasyczna terapia, owszem uświadomiła mi wiele spraw, ale nie wniosła upragnionej zmiany. Na poziomie umysłu wiele się dowiedziałam i zrozumiałam, tyle, że nie przekładało się to na moje życie, dalej cierpiałam.

Zanim zdecydowałam się skonfrontować ze swoim wypartym bólem i nie wyrażonymi emocjami upłynęło kilka dobrych lat. Szukałam sposobu, aby było łatwo i stosunkowo szybko. “Uciekałam” w duchowość, medytację a nawet w … chorobę. Zmęczona cierpieniem i poszukiwaniem „cudownych metod” w końcu prawdziwie zajrzałam do swojego wnętrza. Nie było łatwo, ale było warto !!

Nadal pracuję nad sobą, ponieważ zawsze jest coś „do zrobienia” tyle, że poczucie pustki i frustracji zamieniłam na radość z każdego momentu mojego życia.

Moje trudne doświadczenia, poszukiwania i praktyczne poznanie wielu metod doprowadziły mnie do sytuacji gdzie sama zostałam kobiecym coachem.

Podczas sesji on-line poprowadzę Cię od myślenia do odczuwania.

Wiesz dlaczego mogę Ci pomóc?

Ponieważ sama przeszłam tak wiele trudnych doświadczeń, że prawdopodobnie wiem co czujesz. Nie tylko wiem co czujesz, ale też wiem jak zamienić permanentne złe samopoczucie na dobre, ponieważ sama to zrobiłam a teraz mogę nauczyć tego Ciebie.

Szkolenie w The Institute for Radical Forgiveness Therapy and Coaching USA i zostałam terapeutką metody Tippinga Transformacja Emocji

Szkolenie z Recall Healing (uzdrawianie poprzez świadomość) I i II stopnia prowadzone przez Marie Ginette Rheault i Gilbert Renaud.

Kurs Theta Healing wg Vianny Stibal

Szkolenia w Instytucie Master Of Science: Master of Science powrót do Źródła; Sekrety Master of Science; Życie jest Grą; Uzdrawianie fraktalne.

Kurs nauczycielski organizowany przez The International Sivananda Yoga Vedanta.

Szkolenie na konsultanta ajurwedy u dr. Garima Khajanchi z Indii.

Kurs masaży ajurwedyjskich u dr. Garima Khajanchi z Indii.

10 sesji integracji oddechem wg Colina Sissona.

10 sesji rebirthingu.

Byłam obserwatorem na 3 dniowych warsztatach ustawień hellingerowskich u twórcy metody Berta Hellingera.

Brałam udział w 5 ustawieniach hellingerowskich.

Ukończyłam szkolenie z H ‚ooponopono wg Morrnach Namalaku Simeony

Byłam 5 razy w Indiach gdzie czerpałam z nauk dalekiego wschodu.

Byłam na samotnej wyprawie na Bali gdzie w wysokich energiach wyspy spotykałam się ze swoim cieniem.

JAK WYGLĄDA SESJA ON-LINE?

Sesja składa się z dwóch etapów:

Etap pierwszy: rozmowa podczas której zrozumiesz jaka jest przyczyna Twojej obecnej sytuacji życiowej. Pomogę Ci rozpoznać wzorce i przekonania, które sabotują Twoje obecne życie

Etap drugi: poprowadzę Cię na spotkanie z Twoim wewnętrznym dzieckiem, które wysłuchasz a następnie dasz mu miłość, na którą czeka od tak wielu lat.

Uświadamiając sobie, że wiele rzeczy masz schowane w podświadomości lub wyparte będziesz wiedziała jak transformować wyparte emocje i wzorce oraz jak aktywować w sobie energię miłości, która ukocha i zaopiekuje się zranionymi częściami w Tobie.

Podczas naszego spotkania:

Mam dar odnajdywania często nieświadomych, sabotujących programów i przekonań, które blokują Cię przed odczuwaniem miłości, która jest w Tobie. Przy mojej pomocy nauczysz się rozpoznawać te blokady, dzięki czemu zaczniesz żyć z PRZESTRZENI SERCA.

Pełna moc kobiecości dla większości z nas jest niedostępna dopóki nie wyruszymy na spotkanie z samą sobą.

Czego możesz się spodziewać po zakończeniu tej uzdrawiającej podróży?

Celem sesji jest, abyś weszła na ścieżkę odzyskiwania własnej mocy i wewnętrznej mądrości. Jak w przypadku każdego nowego uczenia się Twoja miara sukcesu zależy od Twojego zaangażowania oraz codziennej praktyki. Jeśli w pełni zaangażujesz się w tą podróż przeżyjesz ogromny przełom w swoim życiu. Po zakończeniu sesji będziesz umiała odczuwać emocje w zdrowy sposób.  

Zaczniesz patrzeć na swoje życie z całkiem innej, szerszej perspektywy co wniesie Ci większe zrozumienie swoich dotychczasowych doświadczeń. Jeśli dotychczas nieświadomie dźwigałaś emocjonalne ciężary przejęte od twojej matki to będziesz mogła się od nich uwolnić. Dzięki temu stworzysz zdrową rodzinę w teraźniejszości. 

Twoje serce jest po to by kochać bez lęku przed odrzuceniem bądź zranieniem. Teraz nadszedł czas ponownych narodzin Twojego serca. Teraz jest ten moment, aby Twoje serce obudziło się do bezwarunkowej miłości do siebie i innych. Zrób krok do życia opartego na miłości oraz odkryj i żyj według najgłębszej prawdy Twojego serca.

Podczas sesji ze mną nauczysz się technik, których będziesz mogła używać wielokrotnie.

Wejdź na nową ścieżkę życia. Zrób krok do życia opartego na miłości oraz odkryj i żyj według najgłębszej prawdy Twojego serca.


=1 sesja online=

220zł

Kliknij, aby zapłacić

=Pakiet 5 Sesji=

890zł

Kliknij, aby zapłacić



Przeczytaj co piszą uczestniczki sesji:

awatar_w1-150x150

Gdy byłam gotowa na zmiany, to właśnie Anabelle pokazała mi drogę. Pełna wyrozumiałości kroczyła obok, wspierając, wskazując kierunek oraz obejmując miłością bezwarunkową ….
Jestem jej wdzięczna z całego serca

Sylwia Kocan

-

awatar_w1-150x150

W dramacie życia, kiedy było ciemno i smutno, indywidualne sesje z Anabelle pojawiły się dla mnie jak nadzieja na lepsze jutro i jak kropka światła. Dzięki tym terapiom każdego dnia i nadzieja i kropka powiększała się. Dzięki tym spotkaniom, odkryłam nową siebie. Doznałam oczyszczenia, poszerzenia świadomości i innego spojrzenia na dotychczasowe doświadczenia, a dobra energia wypełniła mnie po brzegi. Po powrocie do domu i pracy i słyszałam że „świecę” a uśmiech nie schodził z mojej twarzy! Z serca polecam.”nek oraz obejmując miłością bezwarunkową ….
Jestem jej wdzięczna z całego serca

Aga

-

awatar_w1-150x150

Od niecałego roku znajduję się pod opiekuńczymi skrzydłami Anabelle Sanchez, mojej Mentorki i Terapeutki jak również niezwykłej Kobiety, która stała mi się przez ten czas bardzo bliska. Nasze spotkania były istnymi “kąpielami duchowymi”, uzdrawiania kobiecości, przywracania pierwotnej mocy i powrotu do tego, co dla każdej z nas powinno być celem, a mianowicie do siebie samej.
Wspierana niezwykle skutecznym technikami, wyposażona w doskonałe narzędzia wewnętrznego rozwoju, w krótkim czasie, byłam w stanie podnieść się niczym Feniks z popiołu po wielu trudnych sytuacjach życiowych: nieudane związki, bycie wykorzystywaną, z ciągłego poczucia bycia ofiarą innych i więźniem przekonań zaczerpniętych w dzieciństwie. Sesje prowadzone przez Anabelle są profesjonalne, wykonywane w przyjaznej, budującej poczucie bezpieczeństwa i miłości atmosferze. Efekty tej współpracy są zniewalające. Polecam tą niesamowitą podróż każdej z Was, która pragnie stać się silną, niezależną i zakochaną w sobie Istotą – kobietą.”

Karolina Conrad

-

awatar_w1-150x150

“Agnieszka z wczoraj i dzisiaj:
Patrzę na kobietę sprzed roku i bardzo jej współczuję. Droga Anabelle, to dzięki Tobie wróciłam do siebie. Dzięki terapii moje teraźniejsze życie jest cudowne. Odnalazłam to, czego tak długo szukałam – mam w sobie miłość bezgraniczną i bezwarunkową – przede wszystkim do Agusi wewnątrz mnie, ale nie tylko…. czuję miłość do ludzi, czuję miłość do zwierząt, czuję miłość do natury. Jestem pełną, wartościową kobietą, emanującą pięknem i zdrowiem.
I nie wstyd mi o tym mówić. Wokół mnie są ludzie, którzy podobnie jak ja, dbają o swoje wnętrze. Przyciągam to co dobre, to czego pragnę i realizuję bez przeszkód swoje cele.
Kocham swoje życie, a ono kocha mnie.
Anabelle, pokazałaś mi drogę, a ja odczytałam wszystkie drogowskazy na tej trasie. Pomogłaś mi utulić małą Agusię. Jestem Ci wdzięczna na zawsze.”

Agnieszka❤️

-

“Nasza największa transformacja pochodzi z gotowości, aby usłyszeć i poczuć to co kryje się w cieniu nieświadomości czekając na uzdrowienie.”